Nov - 27 - 2017

Laptopy poleasingowe Kraków

W związku z tym, że dziesięciolecie to już porządna rocznica wypadałoby zebrać wszystkich bohaterów poprzednich części w jednej grze, aby powspominać stare dobre czasy i wspólnie zabić kilku zombieaków. Tak też się stało. Panowie z Capcomu postanowili odkurzyć używanych już bohaterów przez, co w grze do dyspozycji mamy aż cztery kampanie, a w każdej z nich możemy się wcielić w innego protagonistę/kę. Tak jak już wspomniałem do dyspozycji mamy Leona z części czwartej, Crisa z piątki, syna Weskera, który w przeciwieństwie do swojego Ojca nie jest tym złym oraz Adę Wong, której kampania jest dostępna dopiero po ukończeniu całej gry. Każda z tych postaci (prócz Ady) ma swojego towarzysza co sprawia, że trzy kampanie możemy przechodzić we dwoje tak, jak miało to miejsce w części piątej. Wszystkie historie podzielone są na pięć aktów, a każdy z nich wystarcza na ponad godzinę zabawy co sprawia, że Resident Evil 6, jako całość oferuje ponad dwadzieścia godzin gry! Skoro mówimy już o towarzyszach to warto wspomnieć, że tym razem nie musimy się o nich troszczyć ani martwić o to, że będą podkradać nam broń lub amunicję. Dlaczego? Ponieważ ich magazynki mają w sobie niewyczerpane pokłady naboi, a ich ciała są nieśmiertelne.

Dodatkowo do dyspozycji mamy również tryb „Najemnicy” znany z poprzednich części, który wykorzystuje poziomy znane z kampanii do zabawy w swoistą hordę. Prócz tego istnieje również możliwość dołączenia do gry naszych znajomych jako zombie (muszą oni wyrazić na to zgodę) co jest bardzo ciekawy urozmaiceniem zabawy.

Jeśli chodzi o samą mechanikę zabawy to tutaj nie obyło się bez większych zmian. Pierwsza i najważniejsza to ta dotycząca możliwości równoczesnego chodzenia i strzelania, co teraz wcale nie ułatwia zabawy ponieważ przeciwnicy nie są już na tyle głupi aby biec w naszą stronę tylko po to aby gwałtowie się zatrzymać metr przed naszym bohaterem aby ten mógł im spokojnie strzelić w głowę. Teraz zombie są o wiele sprytniejsze, co sprawia, że skaczą one na nas już z daleka. Kolejna istotna rzecz to walka wręcz, która obecnie jest dostępna w dowolnym momencie zabawy, a nie tylko jako Quick Time Event. Prócz tego, że jest ona bardzo wydajna to została również ograniczona możliwościami fizycznymi naszej postaci, co sprawia że nie możemy przejść całej gry w stylu Brucea Lee bo nasz bohater nie ma kondycji, która pozwoli mu na wymachiwanie rękoma i nogami przez tyle godzin. Co ciekawe dodano również możliwość rozbijania głów naszych przeciwników o różne elementy otoczenia. Nie jest tego zbyt wiele ale z pewnością mile urozmaica zabawę. Kolejna ważna zmiana to system chowania się za osłonami. Warto również dodać, że jest to niezwykle kulawe rozwiązanie ponieważ jego obsługa jest daleka od wygodnej i intuicyjnej, więc jego wykorzystanie jest bardzo mocno ograniczone. Dodatkowo postacie w grze potrafią wykonywać uniki w postaci odskoków w różne strony, a także strzelać gdy leżą na ziemi ja jednak nie korzystałem za często z tych umiejętności.

Sama rozgrywka stała się jeszcze bardziej liniowa niż poprzednio laptopy poleasingowe Kraków. Do dyspozycji mamy wąskie korytarze, którymi podążamy niczym dzieci prowadzone za rękę. Jeśli nie wiemy czy na rozstajach skręcić w lewo czy w prawo to na nasze pytanie bardzo chętnie odpowie PDA, które zawsze pokazuje gdzie powinnyśmy się udać. Jeśli już otrzymujemy możliwości zwiedzenia pobliskich pomieszczeń to tylko dlatego aby móc zebrać w nich amunicje jednak nie ma nic za darmo. Takie „bonusy” wiążą się również z dodatkowymi przeciwnikami do ustrzelenia. W szóstce nie zabrakło również zagadek specyficznych dla tej serii w związku z tym będziemy strzelać w zwierciadła, dzwony czy też układać figurki w odpowiedniej kolejności. Nie są one zbyt trudne przez co nie doprowadzają do frustracji , a równocześnie mile urozmaicają zabawę. To czego zabrakło to możliwości ulepszania broni za zebrane złoto. W zamian za to otrzymujemy umiejętności, które kupujemy za punkty doświadczenia zdobyte w walce. Co ważne przechodzą one na kolejne nasze postacie więc jeśli ulepszymy Leona to startując Crisem będziemy mogli skorzystać z tych samych dodatków co zresztą na pewno Was ucieszy ponieważ bohaterowie dostępni w tej grze nie mają już idealnej celności więc trzeba ją ulepszać za pomocą wspomnianych umiejętności.

Graficznie Resident Evil 6 prezentuje się przeciętnie. Moim zdaniem gorzej nawet od części piątej. Pomieszczenia są wypełnione rozmytymi teksturami, projekt przeciwników nie powala na kolana a betonowe balony, których nie imają się pociski lub też kubki na stole przytwierdzone do blatu jeszcze pogarszają odbiór tej produkcji. Poziomy są sterylne, ich elementy bardzo często się powtarzają co sprawia, że zaprezentowany świat nie prezentuje się najlepiej. Owszem anty alising został poprawiony względem dema, w które dane było mi zagrać jakiś czas temu ale, gra sama w sobie nie wygląda lepiej od zaprezentowanej już jakiś czas wersji demonstracyjnej. Obiekty są kanciaste, a wiele niedoróbek jest maskowanych ciemnością lokacji. Jedyne do czego nie można się przyczepić to projekt postaci, który jak zawsze został zrealizowany rewelacyjnie.

Resident Evil 6 przestał być horrorem, a stał się grą akcji z jego elementami. To co było widoczne w części piątej tutaj stało się sednem rozgrywki. W tej grze nie chodzi o to, aby bać się zombie. Tutaj ważne jest jak najefektowniejsze roztrzaskiwanie im głów o elementy otoczenia. Gra straciła na swojej głębi przez co stała się bardziej przystępna dla zwykłego gracza, co w połączeniu w polską wersją językową (napisy) sprawia, że nie trzeba być weteranem gatunku aby czerpać przyjemność z tej produkcji. Resident Evil 6 to zdecydowanie dobra gra, ale niestety nie taka jaką wymarzyli by sobie fani tej serii. Jeśli szukacie solidnej gry akcji która wystarczy Wam na bardzo długo i pozwoli na zabawę ze znajomymi to trafiliście pod odpowiedni adres.

Ocena: 8,5/10

Plusy:
+ świetna gra akcji z elementami horroru
+ możliwość zabawy na podzielonym ekranie
+ ponad 20 godzin zabawy
+ solidna polska lokalizacja

Minusy:
- przeciętna grafika
- ze starego Residenta pozostawiono tylko bohaterów i tytuł
- recykling fragmentów poziomów
- horror, który nie straszy

Comments are closed.